Wszystko wskazuje na to, że pilot albo nie trafił, albo zerwała się lina hamująca – którą podobnie jak na dzisiejszych lotniskowcach – zaczepiano przy lądowaniu o hak przytwierdzony do ogona samolotu.

Vought F4U Corsair crash
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 8.5/10 (6 votes cast)
  • Andrzej

    Corsairy były bardzo trudne w pilotażu przy lądowaniu na lotniskowcu i wiele lądowań kończyło się kraksą.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  • riddlerepl

    W momencie gdy lądujący samolot nie dał rady zatrzymać się na linach hamujących (lub takowa lina się zerwała) trafiał na tzw „barierę bezpieczeństwa”. Była to około metrowej wysokości siatka rozpięta w poprzek lotniskowca. Miała ona na celu „złapać” samolot za podwozie i zatrzymać go za wszelką cenę. Czyli najczęsciej jak widać na powyższym zdjęciu – skapotować. Metoda brutalna, ale niezbędna ponieważ w trakcie 2 WŚ na lotniskowcach nie stosowano „skośnych” (czyli biegnących nie wzdłuż okretu ale pod pewnym skosem) pokładów więc taki niezatrzymany samolot wjechałby w zaparkowane na dziobie samoloty (te którym przed chwila udało się zatrzymać i zostały tymczasowo tam ustawione). Co z tego wynikło nie musze chyba tłumaczyć. Wolano poświecic samolot (i często pilota) by uratowac resztę.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)