dachau

W 1939 r. Trzecia Rzesza uruchomiła przygotowywaną od kilku lat machinę wojenną, która do 1945 r. pochłonęła miliony ludzkich istnień. Wśród nich znalazły się ofiary zbrodniczych eksperymentów medycznych, dokonywanych w niemieckich obozach koncentracyjnych rozlokowanych w całej Europie. Lekarze składający kilka lat wcześniej przysięgę Hipokratesa stawali się teraz katami przeprowadzającymi okrutne doświadczenia na ludziach, bez względu na wiek czy płeć. Większość takich działań dla ofiar kończyła się trwałym kalectwem lub śmiercią. Obozy traktowano nie tylko jako środek do realizacji „ostatecznego rozwiązania” czy miejsce pracy przymusowej, ale często także jako ośrodki praktyk dla chirurgów, którzy nie zdążyli jeszcze nabrać wprawy w wykonywanym zawodzie. Więźniowie stanowili doskonały materiał badawczo-doświadczalny do prac naukowych, na których wielu powojennych niemieckich lekarzy budowało swoją karierę. Wszystko to działo się na oczach świata, za przyzwoleniem najwyższych władz państwowych Trzeciej Rzeszy oraz niemieckich medycznych ośrodków uczelnianych.

Działania lekarzy w obozach zagłady określane są mianem eksperymentów pseudolekarskich. Są to zabiegi w formie masowych prób, mających na celu zdobycie umiejętności lekarskich czy zbadanie na żywym ludzkim organizmie zmian wywoływanych przez określone czynniki lub środki. Przeprowadzane są na osobach pozbawionych wolności, bez ich zgody i bez względu na możliwe dla niej szkody czy niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia[1]. Takie doświadczenia prowadzono w obozach zagłady w Buchenwaldzie, Oświęcimiu, Ravensbrück, Dachau, Mauthausen-Gusen, Natzweiler-Struthof, Neuengamme, Sachsenhausen, Mittelbau-Dora, Gross-Rosen, Stutthof, Majdanek i Flossenburg[2].

Chorzy oraz osoby poddane doświadczeniom przebywali w bloku szpitalnym, który jednak niewiele miał wspólnego z tym, co znamy dziś jako szpital. Podzielony był na mniejsze bloki odpowiadające rodzajom schorzeń, na które cierpieli w nich przebywający. We wszystkich jednak warunki były podobne. Ludzie leżeli po 5-6 w jednym łóżku, na siennikach splecionych z papieru. Lekarstw nie było prawie żadnych, chorzy dostawali drastycznie obniżone porcje żywnościowe. Większość cierpiała na biegunkę, ale nie mając siły wstać załatwiali się pod siebie. Przez całą dobę słychać było jęki i krzyki. Nie było więc niemal żadnej opieki medyczno-sanitarnej. Izba chorych była po prostu miejscem działania doboru naturalnego. Znaczna część w niej przebywających umierała na skutek głodu, brudu i epidemii[3].

We wszystkich obozach było zaledwie 200 lekarzy SS, a i tak zajmowali się przede wszystkim podpisywaniem aktów zgonów, nadzorowaniem wymierzania kar czy egzekucji oraz prowadzeniem selekcji wśród więźniów. Trzeba też zaznaczyć, że znaczną część personelu medycznego stanowili ludzie młodzi, jeszcze bez dyplomów i z niepełnymi studiami. W obozach mieli doskonalić swe umiejętności na więźniach metodą prób i błędów, nie ponosząc za swe decyzje ani działania żadnej odpowiedzialności[4]. Pierwsze pytanie, jakie się nasuwa, to jak takie postępowanie ma się do przysięgi Hipokratesa? Lekarz obozowy w Oświęcimiu Klein Fritz twierdził, że zadaniem lekarza jest usuwanie skalpelem zropiałego wyrostka robaczkowego, aby ratować życie człowieka, a on usuwa Żydów, którzy byli właśnie takimi zropiałymi wyrostkami robaczkowymi w ciele Europy[5].

Od 1941 r. w obozach wypróbowywano nową metodę uśmiercania więźniów przy pomocy dożylnego lub dosercowego zastrzyku. Początkowo wstrzykiwano dożylnie wodór (ofiara była w pełni przytomna i umierała przez 20 min.), stosowano też wodę utlenioną, benzynę czy evipan. Później używano fenolu aplikowanego bezpośrednio do serca[6]. Było to na porządku dziennym we wszystkich obozach. W ten sposób, w tzw. pokojach zabiegowych zabijano chorych, u których zakładano, że nie będą już zdolni do pracy, więźniów politycznych przekazanych do likwidacji oraz dzieci, traktowane jako uciążliwa i bezwartościowa siła robocza[7]. Z czasem metoda ta znalazła zastosowanie wobec wszystkich, których lekarze SS chcieli się po prostu pozbyć[8]. Unieruchomionej ofierze wkłuwano w pierś długą igłę i wstrzykiwano śmiertelną dawkę roztworu. Jeśli zastrzyk wykonany był prawidłowo, to śmierć następowała po upływie ok. pół minuty, ale często wkłuwano się nie trafiając bezpośrednio w serce, wlewając żrący płyn np. do płuc czy osierdzia, co powodowało długą i bolesną agonię. Zabiegom tym poddawano również dzieci[9]. Zastrzyki stosowano także w celu uzyskania narządów do badań nad różnego rodzaju schorzeniami. Wybierano np. więźniów z wirusowym zapaleniem wątroby, schorzeniami rozwojowymi itp. Przeprowadzano z nimi szczegółowy wywiad i mordowano. Następnie pobierano chory narząd lub szkielet, często  odcinano samą głowę czy inne części ciała, które następnie preparowano i konserwowano w specjalnych płynach[10]. Uśmiercano ludzi także zupełnie zdrowych, z zadbaną cerą oraz tych, którzy posiadali tatuaże. Czyniono to dla uzyskania skóry, którą zdejmowano ze zmarłych od klatki piersiowej do pleców. Preparowano ją, suszono, a następnie wykorzystywano do wykonania, przeważnie na prywatne zamówienie, różnego rodzaju przedmiotów. Zainteresowani, wśród których znajdowali się oficerowie SS, lekarze, ale także osoby prywatne, dostarczali wzorów według których robiono siodła, spodnie, rękawiczki, torby, pantofle czy oprawy na książki[11].

Zabiegi chirurgiczne wykonywali przede wszystkim studenci medycyny lub lekarze posiadający dopiero dwuletnią praktykę. Dr Heinz Thilo dla nabycia wprawy operował wszystkich więźniów z przepukliną, a następnie większość posyłał do komór gazowych. Dr Edmund König z kolei doskonalił swoje umiejętności chirurgiczne, zwłaszcza amputacje. Dokonywał więc odjęcia różnych części ciała z najbardziej nawet błahych  powodów, a następnie wysyłał swoje ofiary na śmierć[12]. Zabiegów dokonywano często na ludziach zupełnie zdrowych, na dodatek bez każdorazowej sterylizacji narzędzi. Operowano żołądek, pęcherzyk żółciowy, śledzionę, szyję. Wielu więźniów umierało na stole inni, po źle wykonanym zabiegu cierpieli po wybudzeniu i umierali niedługo potem[13].

Najszersze badania prowadzono nad masową sterylizacją.  Zabiegi te prowadzono od końca 1942 r. Początkowo ich ofiarami byli więźniowie i więźniarki w wieku od 13  do 35 lat. Wypróbowywano kilka metod sterylizacji. Jeśli chodzi o mężczyzn, to pierwszą było naświetlanie promieniami rentgenowskimi w różnych dawkach, przez czas od 5 do 15 min. U osób, którym podano niewielkie dawki promieniowania występowały przeważnie objawy lekkich oparzeń I stopnia. U tych jednak, których poddano masywnemu napromieniowaniu występowały silne oparzenia, powodujące otwarte głębokie i trudno gojące się rany. W każdym przypadku ofiary musiały wrócić do pracy, a tych którzy nie byli w stanie odsyłano do komór gazowych[14]. Kolejną metodą była kastracja chirurgiczna. Młodych ludzi, również tych po wcześniejszym naświetlaniu, grupowano w bloku i zabieg przeprowadzano seryjnie. Znieczulano tylko dolną połowę ciała więc ofiara była w pełni świadoma i musiała śledzić przebieg operacji. Ta, przeważnie przeprowadzana niedbale często kończyła się przewlekłymi i bolesnymi powikłaniami oraz trwałym kalectwem lub śmiercią[15].  W przypadku kobiet stosowano napromieniowanie po przez dwie elektrody, z których jedną umieszczano na pośladkach, a drugą na brzuchu. Oczywiście dawki promieni były wielokrotnie przewyższające normę, to też działania te kończyły się poparzeniami, silnymi bólami, zapaleniem otrzewnej oraz wymiotami[16]. Operacji dokonywano przez cięcie brzuszne, otwarcie jamy otrzewnowej i usunięcie jajowodu. Kobiety przywiązane były do stołu ustawionego pod kątem 30°, wezgłowiem w dół. Znieczulona była tylko dolna część ciała, a pacjentki były w pełni świadome tego co się dzieje. Całość trwała ok. 10 minut. Operacja wykonywana była niedbale, bez odpowiednich narzędzi ani bez mycia i wyjałowienia tych, którymi się posługiwano. Krótko po zabiegu źle zszyte rany często się otwierały powodując ciężkie zakażenia. Nie było morfiny, lekarstw ani w ogóle niemal żadnej opieki, a lekarz przeprowadzający operację więcej się nie pojawiał na sali. Duża część kobiet w ciągu kilku dni umierała, krzycząc w strasznych cierpieniach[17]. Dokonywano także sterylizacji przez wstrzyknięcie substancji żrącej, przeważnie formaliny lub azotanu srebra. Wywoływały one wielomiesięczne bóle, uczucie palenia i darcia w brzuchu, wymioty i obfite krwotoczne wydzieliny[18]. Z czasem podobnym zabiegom poddawano także dzieci. Najmłodsze miały zaledwie 8 lat. Zdarzało się, że dziecku nie zaszywano rany aby eksperymentator mógł obserwować zmiany bezpośrednio na operowanych narządach, co oczywiście wiązało się dla ofiary z powolną śmiercią w męczarniach[19].

W ramach zabiegów chirurgicznych przeprowadzano również sztuczne poronienia nawet w ósmym i dziewiątym miesiącu ciąży. Po takim zabiegu matka przeważnie umierała, a noworodki wraz ze zmarłymi wrzucano do pieca krematoryjnego[20]. Czasem pozwalano na donoszenie ciąży, by następnie na oczach matki utopić dziecko, sprawdzając przy tym jego odporność na uduszenie w wodzie, przez co trwało to nawet do 30 min[21]. Do maja 1943 r. w obozach Mauthausen i Auschwitz, ze względu na przeludnienie zabijano wszystkie nowo narodzone dzieci po przez utopienie w kuble z wodą lub zastrzykiem w serce[22].

Lekarze SS zajmowali się również prowadzeniem doświadczeń dla wojska. Były to np. eksperymenty dotyczące śmierci na dużych wysokościach. Wybierano do nich głównie Polaków, Rosjan i Żydów, w wieku 20-40 lat. Musieli być zupełnie zdrowi i w dobrej kondycji fizycznej. Wyselekcjonowane osoby umieszczano w stalowej komorze, podwieszając je na spadochronie. Pompy próżniowe po przez odpowiednie podawanie lub odsysanie powietrza, sztucznie przenosiły znajdującego się w środku człowieka na wysokość do 21 kilometrów, a później opuszczały, co powodowało silne skurcze, paraliż, ślepotę, obłęd i śmierć. Nieliczni, którzy przeżyli taki eksperyment ponownie byli mu poddawani[23]. Śmierć następowała na skutek zatorów powietrznych tworzących się przez różnicę ciśnień wewnątrz organizmu i na zewnątrz. Czasem lekarze nie czekając na śmierć przeprowadzali sekcję na żywym jeszcze człowieku aby zobaczyć wpływ, jaki wywierają ekstremalne wysokości na pracujących narządach[24].

Na innej grupie podobnie wyselekcjonowanych osób badano proces śmierci spowodowanej wychłodzeniem organizmu. Ludzi zmuszano do wejścia do kadzi z zimną wodą o wymiarach 2x2x2 metra, do której stale dorzucano kawałki lodu. Temperatura wody wahała się między 2,3 a 12 stopni. Ofiary były nagie lub odziane w kombinezon lotniczy. Podłączano je przewodami do aparatury kontrolującej funkcje życiowe, a termo-sondami umieszczonymi w żołądku i odbycie mierzono temperaturę ciała. Za każdym razem gdy spadała o jeden stopień pobierano krew i cewnikowano mocz, a przez nakłuwanie głowy i kręgosłupa pobierano płyn mózgowo-rdzeniowy. Śmierć następowała po 6-8 godzinach, gdy temperatura ciała spadła do 28-26 stopni[25]. Proces wychładzania badano jeszcze w inny sposób, przez tzw. „suche oziębianie”. W czasie mrozu ofiary kładziono na dworze, przykrywając je jedynie prześcieradłem, które co jakiś czas polewano jeszcze zimną wodą[26].

Badano także wpływ jaki wywiera na ludzki organizm spożywanie morskiej wody. Osoby wytypowane do eksperymentu zmuszano do picia od 1-3 litrów wyłącznie wody morskiej. Najpóźniej po sześciu dniach takiej diety u wszystkich występowały nieodwracalne w skutkach szkody organizmu prowadzące do śmierci[27].

W specjalnie przystosowanych komorach prowadzono doświadczenia na ludziach z gazami trującymi, głównie fosgenem niszczącym płuca oraz neurotoksynami, tabunem i sarinem, w przypadku których śmierć następowała przez uduszenie. Osoby doświadczalne zamykano w specjalnie przystosowanych pomieszczeniach, następnie wpuszczano do nich gaz lub wrzucano fiolki, które po rozbiciu uwalniały trujące opary[28]. Badano też działanie iperytu rozkładającego skórę. Więźniowie musieli wchodzić nago do laboratorium, gdzie smarowano ich płynem. Dziesięć godzin później na całym ciele pojawiały się ciężkie rany oparzeniowe. W niektórych miejscach skóra była całkowicie wypalona, a oparzenia przenosiły się na organy wewnętrzne. Część osób doświadczalnych ślepła. Lekarze każdego dnia sporządzali dokumentację fotograficzną eksperymentu. Po 5-7 dniach ofiary umierały[29].

Na potrzeby wojska prowadzono eksperymenty nad środkami przyspieszającymi proces krzepnięcia krwi w przypadku zranienia. Osobom doświadczalnym zadawano więc rany o różnej głębokości lub otrzymywały one postrzał z bliskiej odległości. Następnie po podaniu leku, ze stoperem w ręku obserwowano proces krwawienia[30].

Obozy służyły jeszcze jednemu celowi – stanowiły laboratorium przemysłu farmaceutycznego. Prowadzono w nich badania bakteriologiczne i epidemiologiczne, polegające na zarażaniu zdrowych więźniów ropowicą, zgorzelą gazową, malarią, rakiem, tyfusem, gruźlicą itd., by następnie obserwować przebieg chorób oraz reakcje na poszczególne leki lub przeprowadzane zabiegi[31]. Bakterie hodowano na tzw. „Menschenboulion”, czyli rosole z człowieka, którego wyrób polegał na ugotowaniu i podaniu jako pożywki dla bakterii ludzkiego mięsa, pobranego z zamordowanych wcześniej więźniów[32]. Zakażenia dokonywano przez nacięcie skóry na ramionach i wprowadzenie do rany bakterii oraz przez dożylne, domięśniowe lub podskórne wstrzyknięcie 2 ml krwi osób chorych[33]. Firmą która nie zawahała się w wykorzystaniu mężczyzn, kobiet i dzieci do prowadzenia badań nad skutecznością leków i szczepionek był np. znany dziś wszystkim Bayer, z pełną świadomością dostarczający specyfików w celu przetestowania ich na ludziach[34]. Zachowały się też dokumenty, w których firma otrzymuje przydział więźniów do doświadczeń i wkrótce później zawiadamia o ich śmierci[35]. Warto zaznaczyć, że nikt odpowiedzialny za zbrodnicze eksperymenty ze strony przemysłu farmaceutycznego nie został po wojnie pociągnięty do odpowiedzialności[36].

Bez wątpienia działania lekarzy obozowych podczas II wojny światowej położyły trwały cień na historii medycyny. Wielu z nich rozpoczynało swoją karierę naukową broniąc prac doktorskich, które powstały w oparciu o opisane wyżej eksperymenty. To przeraża nie tylko ze względu na sposób i tematykę prezentowanych zagadnień, ale również ze względu na fakt, że uczelnie dopuszczały do powstawania takich rozpraw, a później oceniały je bardzo wysoko[37]. Oczywiście nie można osądzać wszystkich przez pryzmat patologii, która ogarnęła III Rzeszę, jednak bierność całego środowiska medycznego, czyni je współodpowiedzialnym za zaistnienie tej patologii. Wstrząsające jest także to, że wszystko działo się na oczach świata, przede wszystkim aliantów, którzy wiedzieli o przeznaczeniu obozów koncentracyjnych, ale zbyt długo pozostawali głusi na docierające z różnych źródeł sygnały o makabrycznych zbrodniach tam popełnianych[38]. Trzeba także zaznaczyć, że proces lekarzy w Norymberdze nie zakończył się skazaniem wszystkich winnych. Nieliczne ofiary eksperymentów medycznych, którym udało się przeżyć nigdy nie odzyskały dawnej sprawności. Do końca życia zmagały się z bólem i dolegliwościami będącymi następstwem pobytu w obozie, nie mówiąc już o zdruzgotanej psychice. Oprawcy natomiast, w dużej części zdążyli zniknąć w odpowiednim czasie, inni zostali uniewinnieni lub otrzymali niskie kary, co wkrótce po wojnie pozwoliło im na nowo otworzyć praktyki lekarskie[39]. Tak było np. ze znanym chyba wszystkim Josefem Mengele, który do końca lat `70 żył w dostatku i spokoju, nie niepokojony przez nikogo w Paragwaju[40].

Podobne przykłady opieszałości w ściganiu zbrodniarzy wojennych po 1945 r. można by mnożyć, ale jest to temat na odrębną publikację. Osobnym tematem jest także postawa koncernów farmaceutycznych, które w ogóle nie poniosły odpowiedzialności za udział w zbrodniczych praktykach, a to właśnie na ich wynikach krótko po wojnie rozpoczęły zbijanie gigantycznego kapitału.

 

Lekarze, którzy uniknęli odpowiedzialności za zbrodnicze eksperymenty medyczne[41]:

–       Benno Adolph, lekarz obozowy w Auschwitz, Flossenbürg, Buchenwaldzie, Bergen-belsen, Neuengamme, w 1953 r. przeprowadza się do NRD, a od 1958 r. pracuje w różnych klinikach na Zachodzie;

–       Karl Babor, brał udział w eksperymentach w Dachau, jako lekarz wyjeżdża do Etiopii;

–       Otto Blaschke, lekarz obozowy Auschwitz, Flossenbürg, Ravensbrück, Mauthausen, otwiera praktykę lekarską w Ludwigsburgu;

–       Ludwig Blies, lekarz obozowy w Buchenwaldzie, otwiera praktykę lekarską w Offenbach;

–       Karl Böhmichen, lekarz obozowy w Neuengamme, Mauthausen, Flossenbürg, zostaje ordynatorem w sanatorium kardiologicznym w okręgu Büdingen;

–       Rudolf Brachtel, oddział eksperymentów z malarią w Dachau, otwiera praktykę lekarską w okręgu Gießen;

–       Gerhard Ehrlich, lekarz obozowy Flossenbürg, znika w NRD;

–       Hans Kurt Eisele, skazany na śmierć w 1952 r. wychodzi na wolność i otwiera praktykę w Monachium;

–       Hermann Kiesewetter, prowadził eksperymenty w Dachau i Mauthausen, po 1945 r. zamieszkał w Berlinie Wschodnim;

–       Heinrich Plaza, lekarz obozowy w Buchenwaldzie, Natzweiler i Auschwitz, otwiera praktykę w okręgu Altötting;

–       Sigbert Ramsauer, lekarz obozowy w Mauthausen i Dachau, pracuje później jako lekarz w Klagenfurcie;

–       Heinrich Rindfleisch, lekarz obozowy Sachsenhausen i Lublin, zostaje ordynatorem oddziału chirurgicznego szpitala Joannitów w Rheinhausen;

–       Hugo Schmick,  lekarz obozowy Sachsenhausen, otwiera prywatną klinikę w Bawarii;

–       Heinrich Schmidt, lekarz obozowy w GroßRosen, osiedla się w dolnej Saksonii;

–       Gustaw Ortman, Sachsenhausen, Dachau, osiada w Lehr w Szwarcwaldzie;

–       Erich Wagner, Buchenwald, otwiera praktykę w Lehr w Szwarcwaldzie;

–       Robert Neumann, Buchenwald i Auschwitz, zostaje pracownikiem naukowym zakładu farmaceutycznego Stada w Tybindzie;

–       Emil Schmitz, Sachsenhausen, zostaje pracownikiem naukowym zakładów farmaceutycznych Boehringer;

Po 1945 r. prywatne praktyki spokojnie prowadzili także: Eduard Klug (Sachsenhausen), Richard Kreibich (Sachsenhausen), Richard Krieger (Sachsenhausen, Mauthausen, Natzweiler)  , Helmut Müllmerstaedt (Dachau), Julius Muthig (Dachau, Sachsenhausen).

 

Bibliografia:

Clavi Fabrizio, Pakt z diabłem, Warszawa 2008;
Klee Ernst, Auschwitz medycyna III Rzeszy i jej ofiary, Kraków 2005;
Mikulski Jan, Medycyna hitlerowska w służbie III Rzeszy, Warszawa 1981;
Sterkowicz Stanisław, Zbrodnicze eksperymenty medyczne w obozach koncentracyjnych Trzeciej Rzeszy, Warszawa 1981;
Ternon Yves, Helman Socrate, Historia medycyny SS czyli mit rasizmu biologicznego, Warszawa 1973;

 


[1] Stanisław Sterkowicz, Zbrodnicze eksperymenty medyczne w obozach koncentracyjnych Trzeciej Rzeszy, Warszawa 1981, s. 8.

[2] Ibidem, s. 7.

[3] Ernst Klee, Auschwitz medycyna III Rzeszy i jej ofiary, Kraków 2005 , s. 22-23 i 386.

[4] Yves Ternon, Socrate Helman, Historia medycyny SS czyli mit rasizmu biologicznego, Warszawa 1973, s. 83-85.

[5] Ibidem, s. 146.

[6] E. Klee, op.cit., s. 19-20.

[7] Ibidem, s. 20.

[8] Y. Ternon, S. Helman, op.cit.  s. 107.

[9] Ibidem, s. 124.

[10]E. Klee, op.cit., s. 34.

[11] Ibidem, s. 38-39.

[12] Y. Ternon, S. Helman, op.cit.  s. 146.

[13] Ibidem, s. 11.

[14] Ibidem, s. 183-184.

[15] Ibidem, s. 185.

[16] Ibidem, s. 187.

[17] Ibidem, s. 188.

[18] Ibidem, s. 209.

[19] Ibidem, s. 191.

[20] Ibidem, s. 147.

[21] Ibidem, s. 110.

[22] E. Klee, op.cit., s. 23.

[23] Ibidem, s. 213-214.

[24] Ibidem, s. 214; Jan Mikulski, Medycyna hitlerowska w służbie III Rzeszy, Warszawa 1981, s. 113.

[25] E. Klee, op.cit.,, s. 224-225.

[26] J. Mikulski, op.cit., s. 115-116.

[27] E. Klee, op.cit., s. 237.

[28] Ibidem, s. 264-265.

[29] Ibidem, s. 352.

[30] J. Mikulski, op.cit., s. 118.

[31] E. Klee, op.cit., s. 112-116; 142; 147; 162-166; 353-354.

[32] Ibidem, s. 189.

[33] J. Mikulski, op.cit., s. 96.

[34] Ibidem, s. 98.

[35] Y. Ternon, S. Helman, op.cit. s. 208.

[36] E. Klee, op.cit., s. 328.

[37] Ibidem, s. 37, 39, 392.

[38] Fabrizio Clavi, Pakt z diabłem, Warszawa 2008, s. 58.

[39] E. Klee, op.cit., s. 43.

[40] F.Clavi, op.cit., s. 269.

[41] Za E. Klee, op.cit., s. 43-44.

Autor: Michał Jankowski
Tekst pierwotnie ukazał się na łamach czasopisma papricana. Portal DziwnaWojna.pl opublikował treść za zgodą wydawcy i autora.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.1/10 (10 votes cast)
  • WP88

    ciekaw jestem, czy po wojnie ta wiedza przydała się tym lekarzom w praktyce? jak oceniali ich powojenni pacjenci?
    co do bierności aliantów: w stanach zjednoczonych poparcie dla nazistów w mniej lub bardziej otwarty sposób okazywali bogacze z konserwatywnego południa.
    w wielkiej brytanii zaś przeciwko nazistom było społeczeństwo brytyjskie i partia pracy. rodzina królewska miała nazistów za twórców nowej europy. churchill zaś długo liczył na „gentlemen’s agreement” między III rzeszą a zjednoczonym królestwem.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • roman

      Niestety tak, bez tych zbrodniczych eksperymentów nie byłoby lotów na księżyc, podboju kosmosu, głębin itp itd. i nie chodzi tu o silniki rakietowe von Brauna ale np. o skafandry. Za tym jak wielkie źródło informacji stworzyli ci pseudolekarze niech świadczy to że jak wspomniano w artykule, mało który skończył w więzieniu, a wręcz przeciwnie umierali otoczeni nimbem wielkich uczonych. To samo jest w polityce, idee wspólnoty europejskiej gorąco popierał pewien niemiecki prawnik, tworzył zręby prawodawstwa itd a w czasie wojny był wykładowcą prawa na uniwersytecie w Berlinie. Znamienne jest to że zaraz po wojnie usunął z archiwum państwowego listy swoich publikacji, teraz jego bibliografia kończy się na 42 i zaczyna w 46 – poszukajcie kto to a zdziwicie się.

      VA:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VA:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  • Tomasz

    Płakać się chce….. Swoją drogą wściekłem się kiedy zdałem sobie sprawę jak w obecnych czasach działają światowe media i wybielają opisane w artykule sytuacje. Otóż odwiedziły mnie dwie Irlandki, które przyjechały do naszego kraju między innymi po to aby odwiedzić Auschwitz i napisać artykuł na temat obozu koncentracyjnego w lokalnej prasie. Nie potrafię opisać zaskoczenia tych dwóch młodych kobiet kiedy wchodząc na temat tej tragedii ludzkości powiedziałem, że te przeraźliwe zbrodnie były dokonane przez naród Niemiecki. Te Panie przez całe swoje młode życie były przekonane, że winę za zbrodnie II Wojny Światowej ponoszą naziści. Kompletnie nie kojarzyły z jakiego kraju pochodzą ludzie, którzy dopuścili się tych niepojętych zbrodni i że to przynależność narodowa określała kto był nazistą a kto nie. Nie pozwólmy zapomnieć o tym, że zbrodni II Wojny Światowej dokonał naród Niemiecki, przypominajmy w każdym możliwym momencie, nazywajmy sprawy po prostu to byli Niemcy, Niemcy Niemcy…….

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • roman

      Koncepcję nazistowskiej winy oraz nazistowskich a później polskich obozów zagłady uknuł pewien niemiecki pułkownik RSHA, który po wojnie pracował w … wywiadzie RFN nazywał się Alfred Benzinger. Chciał w ten sposób rozmyć winę aby z czasem nie kojarzyć nazizmu z Niemcami, ale z jakimś obcym bytem. Abstrahuję tutaj od tego że oprócz Polski każdy kraj europejski ma w swojej historii z tego okresu „epizod” faszystowski, każdy tworzył i wysyłał swoją jednostkę SS na wschód.

      Wspomniany oficer pracował w Agencji 114 wystarczy wpisać w Google Agencja 114 i operacja psychologiczna „polskie obozy koncentracyjne”
      . Twoje koleżanki są jednymi z milionów ludzi na ziemi którzy od lat ’50 są mamieni takimi informacjami, które są po prostu kłamstwami historycznymi które wciąż pracują i ogłupiają kolejne rzesze ludzi.

      VA:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VA:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  • KrzysztofR1992

    To jest okropne!, już w połowie chciałem przestać czytać. Ja młode pokolenie POLSKIE, mam 21 LAT i niewyobrażam sobie że to mogło się wszystko wydarzyć pod okiem całego świata, najwyższych instytucji i władz!! TO BYLI CHORZY PRYMITYWNI LUDZIE i nie zbyt wiele ich różniło od ludzi ze średniowiecza, mieli większą technologie tylko która pomogła im stać się najgorszym ***nem na świecie. Smierć to najprostsze rozwiązanie, dlatego ta droga była najlepsza? – Jestem przeciwko państwu niemieckiemu, będę wobec nich rasistą do końca swojego życia tak jak większość młodego pokolenia!!.

    MAM PYTANIE DO STARSZEGO POKOLENIA -> Czy wg. Was to sprawiedliwe że ktoś zabijał nasz ród, nas Polaków i sprawiał niewyobrażalne cierpienia 70 lat temu i dziś jest/są bezkarni jak listę widać? DZIŚ mamy rok 2013 a ja widziałem że gazeta Focus na całą Europe wypuszcza gazetki z nazwą „Polskie Obozy koncentracyjne” – no kur*** kolokwialnie mówiać, co to ma być…?

    I najważniejsze: Może my dziś powinniśmy zaatakować państwo niemieckie, zrobić im te same koszmarne rzeczy co oni nami i za 70 lat w roku 2083 udawać że nic się nie stało i pisać tym razem „niemieckie Obozy Koncetracyjne” a nie POLSKIE jak ta śmieszna gazeta w ogóle śmiała napisać!!

    Wielu ludzi ucieka z Polski przez rzad zza granice, mam 21 lat i twierdze że POLSKE tworzymy MY a nie rząd, rząd też możemy ZMIENIĆ. Ale pierw trzeba przestać uciekać jak za czasów wojny.. zmienić ludzi rządzacych za pomocą szerokich petycji wypromowanych w mediach odpowiednio bez naruszania paragrafów jakie Ci złodzieje pod siebie stworzyli.

    Pozdrawiam,
    Krzysiek, 21 lat
    Kalisz – Najstarsze miasto w Polsce!

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  • wosq

    Błędy językowe.
    Nie pisze się „po przez”, ale poprzez.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Corpotation Pigman

      Kim Ty jesteś że szukasz błędów stylistycznych i ortograficznych w takim tekście? tu chodzi o przekaz.. i uswiadomienie to co było straszne i dziś niewyobrażalne dla nas, mało jest tak konkretnych artykułów jak ten a pojawiają się ludzie bezwartościowi co zamiast wziąc pod uwagę jego zawartość i przesłanie …szukają błędów ortograficznych…

      VA:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VA:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
      • uma

        Przepraszam bardzo ale się nie zgodzę z przedmówcą. Niektórym, jak np. mnie, takie błędy przeszkadzają w odbiorze. Nie chodzi tu o specjalne szukanie błędów i późniejsze z satysfakcją wytykanie. Moim skromnym zdaniem, w tego typu poważnych artykułach, o tak dramatycznej treści, taki w sumie mały błąd odciąga uwagę od przekazu. Po prostu nie powinien się zdarzać, żeby nie odejmować powagi artykułowi i jego bohaterom. Może wosq zrobił to mało delikatnie ale popieram go. Czytam artykuł mrożący krew w żyłach i nagle widzę coś co zatrzymuje mój wzrok i czego nie powinno być. Szanuję i podziwiam autora za przygotowanie tekstu, błąd powinien wychwycić ktoś w redakcji, przecież artykuł był w gazecie. I nie traktuj tego jako czepianie się. Kiedyś w redakcjach pracowali korektorzy, teraz najwyraźniej komputer tylko wychwytuje błędy ale nie wszystkie a potem są kwiatki tego typu, czy jak wczoraj przeczytałam na Onecie ‚wszech czasów’.

        VA:F [1.9.22_1171]
        Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
        VA:F [1.9.22_1171]
        Rating: 0 (from 0 votes)
  • Ula

    A czemu nie napisano ze firma Bayer najwięcej na tym skorzystała?? Czemu nie napiszą po imieniu kto do dzis korzysta z tego barbarzyństawa??

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  • przemek

    Tak Niemcy zdobyli przewagę technologiczną. Niemieckie firmy i przemysł powstał dzięki tego typu badaniom. Od samochodów po leki, techniki operacyjne. Mordercy!

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  • Shay

    Powiem wam tyle, narzekacie, a dzieki tym ludziom ktorzy stracili zycie podczas takich eksperymentow, wasze dzieci beda mogly zyc :), to sie nazywa postep technologiczny, nie mowie ze zrobiony w humanitarny sposob, ale powinniscie byc wdzieczni i patrzec w przyszlosc…dzieki temu mamy nowe szczepionki, nowe aparatury i wiemy wiecej o czlowieku. Osobiscie jestem szczesliwy ze tak to sie skonczylo. Wole to niz robaki w ranie, sorry, ale jestem wdzieczny ludziom ktorzy sie poswiecili i tym ktorzy to zrobili. Booyah!

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • uma

      Ty się lecz. Jesteś wdzięczny i szczęśliwy…Powiedz to rodzinom tych, których zamordowano. ‚Jestem szczęśliwy, że twoją babcię czy dziadka, ojca, matkę, wujka itd. zarżnięto jak świnię w obozie, bo pamiętaj, zrobili to fantastyczni ludzie w imię nauki i postępu! Dzięki temu mam aspirynę czy inne leki, mogę nurkować głęboko i latać wysoko 🙂 jest super! Naprawdę fajnie, że oni się tak poświęcili 🙂 miło z ich strony. Dziękuję im 🙂 ‚ Nie zapomnij złożyć odpowiednich podziękowań rodzinom tych lekarzy i narodowi niemieckiemu za znaczący i jakże humanitarny wkład w rozwój medycyny i techniki.
      Nie jesteś człowiekiem, tylko…żałosnym , egoistycznym konsumpcjonistą.

      VA:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VA:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
    • RS75

      Proponuję nie pisać tego typu komentarzy. No chyba, że jesteś nie w pełni zdrowy psychicznie. Wtedy należy ograniczyć całkowicie dostęp do internetu.

      VA:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VA:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  • Stan

    Najbardziej mnie dobija lista tych których sprawiedliwość po wojnie nie dosięgła i żyli jak by nic nie zrobili,a bogactwo po nich mają do dziś ich pokolenia,

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  • Stan

    Po za tym w naszym kraju też ukrywali się zbrodniarze z obozów

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  • Lukasz Chmielewski

    Trzeba ustalic jedna linie – jesli autor pisze Stutthoff to powinien pisac Auschwitz a nie Oswiecim. Poza tym juz dawno ustalono, ze dla oddzielenia miasta od obozu w odniesieniu do tego drugiego stosuje sie zapis niemiecki – czyli Auschwitz wlasnie. Wartoby to poprawic.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  • Bartek

    a w jaki sposob mozna zarazic kogos rakiem ?

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • m

      wystarczy mu przeszczepić zakażone komórki rakowe

      VA:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VA:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  • lj

    Nic kurwa nie kupie od Niemca!!!!! Jebane faszystowskie świnie!!

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)