Słynny, charakterystyczny dźwięk „nurkującego” Junkersa Ju-87 „Stuka” zna niemal każdy, kto oglądał jakikolwiek film związany z II wojną światową. Samoloty pikując zestrzeliwały czołgi, wozy pancerne – były postrachem dla piechoty. Na poniższym brytyjskim plakacie z epoki dokładnie wyjaśniono procedurę schodzenia na niski pułap i użycia specjalnego hamulca, spowalniającego opadanie.

Lecąc na wysokości 4600 metrów pilot lokalizował cel przez okienko w podłodze. Następnie ustawiał maszynę w tryb nurkowania przez pociągnięcie do oporu dźwigni Zrzut na kolumnie kontrolnej. Hamulce nurkowe i auto-trymer aktywowały się automatycznie. Następowało zmniejszenie obrotów silnika i zamknięcie klap chłodnicy. Stuka obracała się i ustawiała do lotu nurkowego. W przypadku zamroczenia pilota wskutek przeciążeń, automatycznie uruchamiany był system poziomowania samolotu. Stuka nurkowała pod kątem 60-90° z prędkością 500-600 km/h, co dawało znacznie większą celność w porównaniu z bombardowaniem horyzontalnym.

Kiedy samolot znajdował się około 450 metrów nad celem, w kokpicie zapalała się lampka sygnalizacyjna obok wysokościomierza, która dawała znak na zrzut bomb. Pilot wtedy zrzucał ładunek przez popchnięcie dźwigni na kolumnie kontrolnej, U-kształtny wysięgnik umieszczony pod kadłubem odsuwał bombę spod śmigła. Po zrzuceniu ładunku bombowego, pilot uruchamiał mechanizm automatycznego wyprowadzania maszyny z lotu nurkowego.

Gdy tylko nos znalazł się wyżej od horyzontu, hamulce nurkowe chowały się, obroty silnika rosły i maszyna mogła nabrać wysokości. Pilot odzyskiwał pełną sterowność i kontynuował lot. Klapy chłodnicy otwierały się, by zapobiec przegrzaniu się jednostki napędowej.

Siły jakie działały na załogę podczas wyprowadzania maszyny z nurkowania były duże. Człowiek przy przeciążeniu 5 g zaczyna mieć problemy z widzeniem. Piloci Ju 87 mówili, że widzą gwiazdy. Chwilowo tracili oni wzrok pozostając w pełnej świadomości. Przy dłuższym przeciążeniu człowiek zwykle traci przytomność. Największe siły działały na pilota i strzelca podczas wychodzenia z nurkowania.

Junkers junkers Stuka
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (14 votes cast)
  • jakbukda

    Warto dodać, że ten charakterystyczny gwizd był wydawany przez, zamontowaną na goleni podwozia, syrenę.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  • Kubek

    http://www.youtube.com/watch?v=nZZ504TGDpE

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  • Marian Zawieja

    jak samolot może "zestrzelić" czołg..no cóż,jaki portal taki poziom redakcyjny..

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  • Maciek

    Z wyjątkiem początku, cały zamieszczony tu opis jest dokładnym cytatem (może w tej części tego samego autora?) z Wikipedii. Jednak autor tu powołuje się przy okazji na angielski plakat. Jest to strona z pisma zamieszczonego pod adresem:
    http://www.history.navy.mil/nan/backissues/1940s/

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  • Maciek

    amerykańskiego pisma Buaer News Letter z 1943 r. W opisie do rysunku czytamy w tym piśmie „Approaching his target at about 10.000 feet, the pilot decides on the angle of dive and recovery altitude.” Czyli, że pilot zbliżając się do celu na wysokości 10.000 stóp decydował o wysokości z jakiej rozpocznie atak i o kącie nurkowania. Sam atak rozpoczynał się z wysokości między 5.000-4.000 stóp. Stopa angielska to 0,3048 m. Daje nam to odpowiednio: 3.048 m, 1.524 m i 1.219.2 m. Samo zwolnienie bomb i wychodzenie z lotu nurkowego miało się odbywać zdaniem amerykanów z ok. 457,2 m wysokości.

    Co do „Samoloty pikując zestrzeliwały czołgi” do czego zastrzeżenia miał Marian Zawieja to bym się nie czepiał, tylko potraktowałbym słowo „zestrzeliwały” w kategoriach żartu, bo wojenne wersje Ju-87 wyposażane w działka i używane do celów szturmowych, rzeczywiście niszczyły czołgi.

    Pozdrawiam
    Maciej Tomaszewski

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  • Maciek

    „and recovery altitude” sorki, nie o wysokości z jakiej rozpocznie atak, tylko zapewne na jakiej zacznie wyprowadzanie z nurkowania. Zapędziłem się.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  • Maciek

    Jestem mocno ciekawy jak ten pilot „Lecąc na wysokości 4600 metrów pilot lokalizował cel przez okienko w podłodze.” Tym bardziej, że pod kadłubem wisiała bomba.Polecam:
    http://www.airwar.ru/image/idop/bww2/ju87b/ju87b-http://www.airwar.ru/image/idop/bww2/ju87b/ju87b-

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Piotrek

      Tam jest podane 4500 stóp, a nie metrów. Jedna stopa to 0,3 metra, czyli 4500 stóp 1370 metrów.

      VA:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VA:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  • Krzysztof Stecki

    A plakat dotyczy specjalnej wersji bombowca z zakładów Dorniera…

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  • edkum

    Szkoda tylko, że ten obraz dodany do artykułu jest czystą fikcją, bo Ju 87G w momencie kiedy montowano im działka nie były już w stanie unieść bomby na głównym zaczepie po środku kadłuba.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  • O.o

    Myślę zestrzelić czołg to nawet Abrams miałby problem

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)