Featured Image

Wołyń 1943. Jak do tego doszło?

Nie da się zrozumieć krwawych wydarzeń 1943 r., jeśli nie sięgnie się do źródeł uprzedzeń pomiędzy Polakami a Ukraińcami. Ich erupcja nie była dziełem przypadku – Wołyń był na rękę zarówno Niemcom, jak i Rosjanom. Każda zbrodnia, szczególnie tak bezwzględna, jak ludobójstwo wołyńskie, ma swoją wieloletnią genezę. Zbrodnia wołyńska nie byłaby możliwa gdyby nie trzy rzeczy. Po pierwsze… »

Featured Image

”Krwawa niedziela” w Bydgoszczy – zbrodnia Polaków czy niemiecki pretekst do ludobójstwa?

Bydgoska ”krwawa niedziela”: dla Polaków dramatyczna akcja pacyfikacji hitlerowskich dywersantów, dla Niemców wymierzona w volksdeutschów zbrodnia wojenna. Pomimo upływu czasu, przebieg wypadków z 3 i 4 września 1939 r. nadal dzieli historyków. Bez względu na ich ustalenia, jedno jest pewne – III Rzesza czekała na podobny pretekst uzasadniający własną agresję. Gdy go otrzymała, uruchomiła aparat… »

Featured Image

Kolejna rocznica września, kolejna bitwa o historię

Mija kolejna rocznica wybuchu II wojny światowej, a tak wiele kłamstw historycznych nadal ma się świetnie. Niestety łatwiej pokonać czołgi, niż propagandę. Tym bardziej o pamięć trzeba umieć walczyć. Jak robić to mądrze? Kolejna rocznica września 1939 roku wita nas ciągle tym samym zestawem problemów i wyzwań. Kłamstw i konieczności ich prostowania, jak gdyby 77 lat po wojnie cały… »

Featured Image

Niemieckie śledztwo w Katyniu. O co toczyła się propagandowa gra?

Prawda o ich losie miała nigdy nie ujrzeć światła dziennego. Młody sosnowy las, zasadzony na mogiłach miał przykryć skalę zbrodni, której dopuścili się sowieci na ponad 20 tys. Polaków. Połowę z nich stanowiła elita armii – oficerowie Wojska Polskiego. Poszukiwanie zaginionych żołnierzy trwało trzy lata, od momentu, w którym z jeńcami przetrzymywanymi w Starobielsku, Kozielsku… »

Featured Image

Czy Adolf Hilter na pewno popełnił samobójstwo? Powojenne spekulacje wokół śmierci Führera

Hitler niemal przez całą swoją polityczną karierę potrafił czekać z podjęciem strategicznej decyzji do ostatniej chwili. Nie inaczej było z własną śmiercią. 30 kwietnia 1945 roku wojska radzieckie znajdowały się niespełna 500 metrów od podziemnego kompleksu Führerbunker – ostatniej reduty wodza III Rzeszy. Swoją kancelarię Hitler przeniósł tam już 16 stycznia, a od 56. urodzin… »

Featured Image

Skok na Końskie. Spektakularne zwycięstwo AK

„Chcąc przekonać Niemców, że dywersja jest rzeczywiście poza miastem, podnieść ducha ludności w powiecie oraz zdeprymować żandarmerię, zdecydowałem się na skok na Końskie” – zaraportował ppor. Waldemar Szwiec, „Robot”, kpt. Janowi Piwnikowi, dowódcy Zgrupowań Partyzanckich AK Ponury. Wyprawił się z niespełna 70-osobowym oddziałem na miasteczko powiatowe, w którym stacjonowało ok. 1,8 tys. niemieckich i ukraińskich żandarmów. Powód do tego dali mu… »

Featured Image

Wysadzenie niemieckiego statku patrolowego w Kanale Królewskim

„Deszcz padał od kilku dni i z trudem dobrnęliśmy do północnego brzegu kanału w pobliżu monitora. Była godzina 22 dnia 11 kwietnia 1942 r.” – wspominał dowódcza III Odcinka Wachlarza Alfred Paczkowski, „Wania”. Monitor rzeczny, czyli duży, opancerzony okręt wojenny, którego Niemcy używali do patrolowania rzek Polesia, utknął na mieliźnie niedaleko brzegu Kanału Królewskiego. Cichociemni zjawili się, aby wysadzić go… »

Featured Image

Rozbicie posterunku granicznego. Cichociemni w operacji Jacket

Tuż przed lotem dowiedzieli się, że wylądują na dziko, bo dowództwo przyśpieszyło terminy i w kraju nie zdążono przygotować zespołu do odebrania gości. Do tego pilot wziął Łowicz za Skierniewice i spadochroniarze zostali pomyłkowo zrzuceni na terenie Rzeszy. Lądowanie w nocy z 27 na 28 grudnia 1941 r. w ramach operacji Jacket nie poszło najlepiej. Alfred Paczkowski, „Wania”, skręcił kostkę, a Marian Jurecki,… »

Featured Image

Rakieta V2 wysłana do Londynu. Brawurowa akcja Cichociemnych

„Z terenu obozu wzniósł się przyrząd podobny do samolotu, lecz z nieco mniejszymi skrzydłami. Przyrząd ten wzbił się z dużą szybkością prawie pionowo w górę i po osiągnięciu pułapu około 1000 m skierował na północny wschód. Leciał bez żadnych zwrotów z szybkością znacznie większą od normalnych samolotów” – brzmiał raport opisujący Wunderwaffe. Dokument trafił do cichociemnego płk. Kazimierza Iranek-Osmeckiego, „Hellera”, niedługo po… »